środa, 24 lipca 2013

Rozdział 1

Kiedy Damian się budzi, pierwszą rzeczą, która go wita, jest pulsujący ból głowy. Spomiędzy jego zpierzchniętych warg wydostaje się jęk, gdy podnosi się z palcami silnie przyciśniętymi do skroni. Przykrycie zsuwa się na jego pas, a jego brązowe oczy otwierają się, by prze studiować pokój zamazanym spojrzeniem. Przez okno dostaje się światło, lekko szarawe od porannej mgły.
Nie pamięta zbyt wiele z wczorajszej nocy-jakieś krzyki, kilka tańców i piw cała reszta jest zamglona. Widząc po rozrzucane ciuchy, połamane szafki i Artura przytulonego do dachówek( z jego okna akurat widać większą część poddasza) żałuje jednak, że takdużo wypił, wolałby bardziej się kontrolować, w końcu dziś wraca jego matka a on sam musi to wszystko ogarnąć.
Nie zadowolony, zsuwa z siebie do końca nakrycie i czuje powiew w dolnych częściach ciała. To jest dziwne. Nigdy nie śpi nago. Więc jednak musiało do czegoś w nocy dojść i Damian przysięga, że już nigdy tak się nie upije. Cichy głosik w jego głowie mówi mu, że to nie możliwe i że tych ,,razów’’ będzie wiele ale każe mu się przymknąć i teraz zastanawia się jak teraz po cichu wymknąć się sypialni. Nawet nie musi patrzeć w drugą stronę łóżka, doskonale wie, że znajduje się tam jakaś łatwa dziwka, puszczająca się na prawo i lewo, w końcu sam tyle ich zaprosił.
Damian zadziornie uśmiecha się pod nosem kiedy odkrywa, że w łóżku w nie znajduję się żadna łatwa dziewczyna ani w ogóle żadna dziewczyna, co nie zbyt mu przeszkadza. Ze swoją biseksualną orientacją pogodził się już dawno, jednak nie wspomniał o tym nikomu i trzymał to w tajemnicy jako największy sekret. Bo w końcu każdy jeden człowiek chodzący po tej planecie posiada takie ,,COŚ’’ i nie zdradzi tego nikomu. Nawet najlepszemu przyjacielowi. Nawet najlepszemu przyjacielowi, który śpi obok niego i  Damian jest pewny, że ten przyjaciel też jest nagi.  
Za żadne skarby nie powie tego Piotrkowi, to jedyna rzecz, której Damian po obudzeniu się jest całkowicie pewien.
Z Piotrkiem przyjaźnił się od przedszkola i znał go na wylot i doskonale wiedział, że to pierwszy raz kiedy jego przyjaciel tak strasznie się upił. On nigdy nie był typem imprezowicza, zawsze wolał kiedy zostawał sama na sam z Damianem. Miał lekkie problemy z kontaktami z ludźmi, o których Jonson oczywiście wiedział, dla tego to uniemożliwiało mu nadążanie za zwariowanym i pełnym wrażeń życiem przyjaciela. Różnili się od siebie w każdym calu i obaj dziwili się jak ta przyjaźń funkcjonuje. Ale funkcjonowała.  Dla tego mu nie powie, Piotrek jest za bardzo stereotypowy i nie zrozumiał by, może nawet się przestraszył i zerwał przyjaźń, a tego Damian by nie zniósł.
On nie był zakochany w Moczarskim, no może zdarzyło się kilka sytuacji, ale uwierzcie, (zupełne zbiegi okoliczności) kiedy nie mógł oderwać spojrzenia od jego wysportowanego ciała, albo wzrok padał na nie właściwe rejony, czy czasami chciał sprawdzić jak smakują usta chłopców i fantazjował o tym, w jego głowie pojawiały się te najbardziej znane wargi czyli wargi Piotrka. Ale Damian był w stu procentach przekonany, że to absolutnie o niczym nie świadczy, tak samo jak ta pobudka. Bo przecież to nie możliwe żeby uprawiali seks, prawda ?
. Nie musiał się jednak długo trudzić nad odpowiedzią, kruczoczarne rzęsy zatrzepotały.
- Boże moja głowa- Piotrek wymamrotał w poduszkę, więc ledwo dało się usłyszeć.  Damian szybko nakrywa się kocem i zaczyna nerwowo bawić się rąbkiem prześcieradła .To że zasypiali razem w łóżku nie było niczym nowym, nawet budzili się przytuleni do siebie ale nigdy, przenigdy nie zdarzyło im się zasnąć razem nago podczas imprezy. Nigdy.
- Było tyle nie pić.- Chłopak wytrzeszcza swoje idealnie białe ząbki, na tyle ile może 
- Spadaj- Damian dostaje poduszką w twarz, która ześlizguje się z łóżka, postanawia ją podnieść i zrewanżować się, ale kiedy już ma po nią sięgać zamiera. Przecież będzie widać pewien mały goły szczególik. - Coś się stało?
- Nie, nie nic. Tylko dużo sprzątania.
- Nie bój się pomogę ci- Piotrek puszcze te wyćwiczone oczko Kartuli, Damian parska śmiechem i przewraca się na brzuch, taka pozycja jest bezpieczniejsza. -Idę się ogarnąć i sprzątamy- Piotrek wstaje z łóżka i leniwie się przeciąga. Pocierając oczy idzie w stronę łazienki. I Damian z całej swojej siły stara się nie patrzeć na szczupły tyłek, który widać w całej okazałości. Co dziwne Piotrek jakoś nie panikuje, ani nie jest przerażony tym faktem nawet w połowie jak Jonson. Wydawać by się nawet mogło, że specjalnie idzie tak wolno i kołysze delikatnie biodrami.
Gdy tylko drzwi sypialni się zamykają Damian wyskakuje ze swojego łóżka i biega nagi po pokoju dopatrując się bokserek. Znajduje je w rogu szafki, zgniecione i śmierdzące ale nie przejmuje się tym zbytnio i je wkłada.
Nadal boli go biedna, skacowana głowa więc rusza do kuchni po magiczne tabletki. Kiedy wychodzi z pokoju zauważa miliony śmieci i ludzi śpiących w dziwnych pozycjach. Kinga jest przytulona do jednego z tych swoich Piotrków, niestety Damian nie może rozpoznać jej tymczasowej poduszki, ale wie że ma okulary. Emila śpi na komodzie przykryta babciną serwetą. Mamrocze cicho imię Tigera a ten z kolei połowę ciała ma zanurzoną w wielkim akwarium i co Damiana przeraża najbardziej, rybki jakoś wyparowały. Zdycha więc jeszcze głośniej, przez co głowa prawdopodobnie boli go jeszcze mocniej, ale co tam, niech świat wie jaki jest poirytowany. Skręca w prawo w dół korytarza i wzdryga się na widok Marty i Patryka wtulonych w siebie nawzajem. Tak naprawdę nie przypomina sobie żeby ich zapraszał ale daje temu spokój i podąża dalej. Nie ma siły się kłócić.
Wchodzi do kuchni już cały rozdygotany i trzęsącymi rękami szuka tabletek. Jest coraz bardziej poirytowany bo nigdzie nie może znaleźć odpowiedniej etykiety.
- Masz te.- Słyszy głos Piotrka który podsuwa mu dwie niebieskie tabletki. Nawet nie wie jak tam się znalazł Piotrek, na dodatek ubrany, ale skronie pulsują za mocno, żeby się na tym zastanawiać.
Mamrocze ciche ,,dziękuje’’ i popija tabletki szklanką wody mineralnej.  Kładzie głowę na blat i bardzo by chciał żeby był zimniejszy.
- Pamiętasz coś z wczoraj ?- Piotrek uśmiecha się i jego mały dołeczek w prawym policzku się ukazuje.
 - Nie zbyt, wszystko jakieś zamazane.
- Mam zdjęcia, chcesz zobaczyć?- Piotrek wyciąga w stronę Damiana futerał z aparatem. On tylko przecząco kiwa głową, nie jest na to gotowy, woli żyć w chwilowej, skacowanej nie pewności.
- Musimy posprzątać, ale nie mogę… nie mogę się ruszyć.
- Damian-Piotrek łapie się pod boki- Twoja mama przyjeżdża za godzinę.
-Kurwa- było jedyną odpowiedzią Damiana.
W szaleńczym tępię zaczęli budzić i wyganiać wszystkich po kolei. Obślinieni, zarzygani i ledwo chodzący wracali z imprezy prosto do swoich domów. Natomiast u państwa Jonsonów dwaj młodzi chłopcy latali w tą i z powrotem z mopami w rękach sprzątając rzygi i inne substancje z drogocennych paneli.
- Nigdy więcej nie zrobie imprezy u siebie w domu- Mówi Damian kiedy pochyla się nad kolejną plamom po wymiocinach. Tabletki zadziałały i jego twarz wygląda tylko na potwornie zmęczoną. - Nigdy.- Dodaje kiedy zbliża się do plamy z papierowym rącznikiem w ręce.
Piotrek się śmieje ale przyznaje mu racje. On  sama nigdy nie wyprawia imprez w własnym mieszkaniu, chodzi tylko na te, na  które wpycha go Damian. Inaczej siedział by w domu pochylony nad komputerem, żyjąc tylko w internetowym świecie.  Dla tego jest tak bardzo wdzięczny, że po mimo faktu iż wiele ludzi wyzywa go od frajerów on trwa u jego boku i pomaga przezwyciężyć tą a społeczność.
Robota poszła im szybko, umyli już wszystkie podłogi, poprali pościele i powyrzucali śmieci. Wyrobili się  kilku-minutowym przyspieszeniem i bardzo zadowoleni z siebie, postanowili obejrzeć jakiś denny film, przy którym mogliby zasnąć kiedy chłopcom przypomniał się jeden mały szczególik. Artur.
Spał tam nadal na dachu, biedny zapomniany przez wszystkich.  Istniało ryzyko, że spadnie dla tego jak najprędzej przedostali się przez okno pokoju Damiana na poddasze i bardzo ostrożnie go obudzili. Artur się kręci podczas snu, a oni nie chcieli żeby sobie zrobił krzywdę.
Trudno go było dobudzić ale jakimś sposobem udało im się. Kiedy zatrzepotał długimi rzęsami, a zieleń pomieszana z niebieskim, spojrzał na Damiana uśmiechając się blado. Nie czuł się, tak jak wszyscy owego poranka, najlepiej dla tego oszczędził sobie pytań co własnego położenia na dachu i chcąc tylko wrócić do ciepłego łóżka wymamrotał:
- Bardzo ładne firanki- Nic innego nie mówiąc wstał i wyszedł. Na tym polegał fenomen Artura. Człowiek, którego nie ogarniesz, ni huja.  

25 komentarzy:

  1. jeszcze nigdy nie spotkałam się z taką fabułą na blogu ;) piszesz fajnie i ciekawie. Znalazłam kilka błędów, ale nie są rażące więc nie przeszkadzają w czytaniu
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    http://zycie--trudne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że dopiero zaczynasz przygodę z blogowaniem. Popracowałabym nad wyglądem bloga ;) Może zmień tło i zrób nagłówek? Myślę, że będzie wówczas lepiej wyglądał ;)
    Co do opowiadania. hymm.. Niektóre momenty są opisywane bardzo krótko. Całość przyjemnie się czyta. Błędów nie zauważyłam. Słowa się nie powtarzają często, więc to już duży plus w pisaniu! Powodzenia! Życzę WENY!
    http://just--art.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Piszesz ciekawie chociaż osobiście wole jak jest pisane w czasie przeszłym w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Takiej fabuły nigdy nie spotkałam. Ja na twoim miejscu starałabym się unikać przekleństw bo według mnie nie fajnie się to czyta, ale rób jak uważasz ;D Popracuj nad wyglądem bloga może ;D
    Opowiadanie zapowiada się ciekawe. Czekam na kolejną część.
    zapraszam do mnie:
    http://meaaningless.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. co do tła i nagłówka, o którym wspomniała Żaneta, zapraszam na tlanablogi.blogspot.com :)możesz tu zamówić nagłówek i dobrać do niego tło na bloga:)
    fabuła rzeczywiście ciekawa, ale uważaj na błędy (nawet w brzydkich słowach;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę tu zaglądać!!!!!!!! Pierwsze opowiadanie w stylu yaoi (z japońskiego "relacje męsko-męskie"). Nie wiem jak dalej to potoczy się i w którą stronę będziesz brnęła, a raczej Damian, ale podoba mi się, że omomomo *.*
    Dodaj tylko gadżet by można było obserwować tego bloga ;)
    Są małe literówki i przyznam, że jakoś niezbyt fajnie czyta się przekleństwa, ale i tak jest dobrze i ciekawie napisane.
    Pozdrawiam! :)


    http://heartless713.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie, pisz dalej! Spotkałam kilka błędów ortograficznych, poza tym byłoby idealnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham Cie !! <3
    Gejowskie opowiadanko <3 Kocham wielbie i wgl wszystko naraz co tylko można.
    Dlaczego nie opcji by dać do obserwowanych? Toż to jest skandal na miarę światową.
    Obudzeni rano, nago w jednym łóżku <3 Moim marzeniem jest by zobaczyć kiedyś tkai widok na żywo :3 <3333

    Jakbyś miała wolną chwilę to wpadnij : http://iwillnotdieyoung.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślicznie piszesz, masz bardzo ciekawy styl, a opowiadanie bardzo wciąga
    zapraszam tez do mnie :
    http://strefa-marzen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne opowiadanie masz to tego talent ! ;D
    Zapraszam do sb : summerlovelly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie piszesz. Wyczuwam talencik :)
    Bardzo fajne tło ♥ :)

    Obserwuję :)

    http://chamomileee12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękny blog ♥
    Będe częściej go odwiedzać :)
    Zapraszam loveworldthesims.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow. Ślicznie napisane. Bardzo ładny blog widać od razu, że wiesz co chcesz przekazać czytelnikowi.
    W wolnej chwili zapraszam do siebie http://melacholy-town-in-my-head.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet nie źle piszesz :)
    Będę zaglądać częściej :D
    Życzę powodzenia w dalszym pisaniu ;3
    Pozdrawiam Myszka ;3

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. http://tlanablogi.blogspot.com/p/wykonane-zamowienia.html

      Usuń
  15. Ciekawy rozdział i myślę, że całe opowiadanie takie będzie. Do tej pory jakoś nie czytałam opowiadań o podobnym temacie. Ale najśmieszniejsze jest to, że mam znajomych, którzy nazywają się tak jak twoi bohaterowie i w pewnym momencie złapałam się na tym, że wyobrażam sobie ich na miejscu twoich postaci. Myślę, że jeszcze tu wpadnę.

    Zapraszam też do mnie: http://strazniczkajasmine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne !! Masz piękne pismo ;D
    Czekam na wydanie książek pod twoim autorem :D

    OdpowiedzUsuń
  17. piękne słownictwo*...tak późno a ja nie myślę xD

    OdpowiedzUsuń
  18. wiesz jak kocham twoje opowiadanie :)
    Dodałam Cię do polecanych blogów na mojej stronie <3
    Pisz dalej :3

    OdpowiedzUsuń
  19. Rany, opowiadanie ma szokującą tematykę, ale jest bardzo wciągające. Czekam na kolejne rozdziały z niecierpliwością.
    Pozdrawiam
    http://truelifebev.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny rozdział! I jakie zakończenie! Z niecierpliwością czekam na kolejny! Bardzo wciągające opowiadanie! *.* Udzielaj się dalej w pisaniu bo swietnie Ci to wychodzi! Dobra robota! Oby tak dalej! ;)
    Boski wygląd bloga, będę wpadac częściej!

    Zapraszam do mnie ---> http://in-love-with-my-dreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. fajnie tu :)http://hooliidays.blogspot.com/ zapraszam ocenisz moje dwa posty, jestem od dzis adminkom więc licze na twoje słowo i każdy komentarz:)moje posty to pod tytułem hmnn i domowe spa

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaczęłam czytać od pierwszego rozdziału i ruszam do nastepnego. Naprawdę podoba mi się sposób Twojego myślenia, pisania. Mam Cię w kręgach ;)

    OdpowiedzUsuń